Wścieklizna (rabies)

Wścieklizna jest chorobą wywoływaną przez wirusy z rodziny Rhabdoviridae. Zaliczamy ją do chorób odzwierzęcych. Jest przenoszona przez ssaki, w szczególności nietoperze, lisy, psy i koty. Na tę chorobę umiera rocznie ok 100 000 osób.

Zakażenie człowieka wścieklizną następuje najczęściej podczas ugryzienia przez chore zwierze. Wirusy atakują rdzeń kręgowy a w końcowej fazie choroby znajdują się w zainfekowanej ślinie. Możliwe jest także zarażenie w przypadku dostania się śliny do naturalnych otworów ciała np. nosa, bądź poprzez uszkodzoną błonę śluzową, jednak są to przyczyny mniej prawdopodobne.

W przypadku zarażenia wścieklizną wyróżniamy dwie jej postacie: gwałtowną oraz cichą. W początkowym inkubacyjnym okresie, który może trwać do około dwóch miesięcy, pojawiają się objawy ogólne. Zaliczamy do nich przede wszystkim mrowienie w miejscu ugryzienia, gorączkę, ból głowy, brak apetytu oraz zmęczenie. Po kilku dniach objawy nasilają się do nadmiernego pobudzenia, halucynacji, biegunki, wymiotów, mimowolnych skurczy mięśni, ślinotoku, paraliżu,  światłowstrętu oraz wodowstrętu. Około tygodnia po nastąpieniu pierwszych objawów następuje śmierć. Wirus wścieklizny uszkadza układ nerwowy, poraża układ oddechowy co powoduje skurcz mięśni gardła i krtani.

Leczenie wścieklizny polega na podaniu szczepionki. Można ją podać nawet wtedy, gdy nastąpiło już zakażenie wirusem, lecz przed nastąpieniem pierwszych objawów. Najlepiej aby miało to miejsce w jak najkrótszym czasie od ugryzienia. Istnieją też szczepionki profilaktyczne, ale podaję się je głównie osobom narażonym na kontakt z zarażonymi zwierzętami np. weterynarzom. Warto też sprawdzić, czy zwierze które nas ugryzło ma świadectwo szczepienia przeciw wściekliźnie. Jeśli takiego nie posiada, powinniśmy oddać zwierzę pod obserwację odpowiednim służbom. Po każdym ugryzieniu ranę najlepiej umyć wodą z mydłem i pozwolić aby się wykrwawiła. Sposobem na przeciwdziałanie wściekliźnie są powszechne szczepienia zwierząt przeciw tej chorobie.

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz